Blog

#auto skup #Będzin #Tychy #Sosnowiec #skup samochodów #skup aut #aktualności #prawo #przepisy #przepisy ruchu drogowego

 11.07.2018

Siedzenie na zderzaku czy to już niebawem kres tego szczytu głupoty na polskich drogach?

W końcu Ministerstwo Infrastruktury działa nad przepisami które są niestety konieczne, aby podnieść kulturę jazdy na polskich drogach. Niestety, bo inaczej widocznie się nie da. Edukacja kierowców na polskich drogach jest bardzo oporna i w końcu kierując się rozsądkiem i statystykami ustawodawca stwierdził że trzeba kija zamiast marchewki.

Chodzi dokładnie o karanie kierowców za tak zwane siedzenie na zderzaku. Zmiany przepisów mają wejść w życie z początkiem 2019 roku, a więc jak na polskiego ustawodawcę to całkiem szybka inicjatywa ustawodawcza. Motywacją są przede wszystkim niechlubne statystyki. Okazuje się że bezpieczeństwo na drogach szybkiego ruchu oraz autostradach cały czas się pogorsza zamiast spadać. Mamy coraz więcej wypadków na tego typu drogach. Przykładowo kto jeździ po A4 doskonale wie że nie ma tam paru dni bez poważnego wypadku. Zabitych jest o 40 procent więcej w całym 2017 roku w porównaniu z rokiem 2016.

Co jest przyczyną albo głównymi przyczynami takiego stanu rzeczy? Otóż nie ilość pojazdów, w tym ogromna ilość tirów itp. za czym tak ochoczo polscy kierowcy by obstawiali jako przyczynę. Przyczyna jest bardzo prozaiczna i przerażająca brak zachowania odpowiedniego odstępu przed pojazdem poprzedzającym w zależności od prędkości z jaką jedziemy. Druga niechlubna domena polskich kierowców to zajeżdżanie sobie drogi, czego skutkiem są najczęściej groźne wypadki.

Co jest nie tak z obecnym prawem, które przecież nakazuje kierowcy zachowanie bezpiecznego odstępu? Niestety nie precyzuje ono co jest tym bezpiecznym odstępem. To z kolei uniemożliwia skuteczne egzekwowanie prawa w tej dziedzinie. Co więcej nie ma takiej pozycji w taryfikatorze mandatów, a więc i policja również nie wie co robić z takimi delikwentami.

Nowe prawo sprecyzuje te wartości. W kuluarach słychać już że może odbyć się to na zasadzie kodeksu drogowego we Francji czy w Niemczech. A więc właściwy odstęp to połowa prędkości, przykładowo przy 140 km/h odstęp konieczny wynosiłby 70 m. Póki co są to tylko plotki, ale wiemy na pewno że nowe prawo już niebawem wejdzie w życie i miejmy nadzieję że na polskich drogach w tej dziedzinie zrobi się bezpieczniej.

Póki co polscy kierowcy nagminnie łamią tą podstawową zasadę bezpieczeństwa na drogach. Rozumiemy że nie każdy jest fizykiem, albo na niej po prostu nie uważał w szkole podstawowej i nie wie nic na temat czym jest prędkość, masa i pęd. Aczkolwiek trochę wyobraźni by się przydało.