Blog

#motoryzacja #auto skup #porady #Będzin #Chorzów #Tychy #Sosnowiec #skup samochodów #skup aut #szkoła jazdy

 10.12.2017

Przekleństwo polskich dróg - światła do jazdy dziennej

Od czasu wprowadzenie obowiązku poruszania się pojazdem z zapalonymi światłami całą dobę zdecydowanie wzrosła ilość mandatów za zaniechanie tego obowiązku przez kierowców. Co więcej Unia Europejska wprowadziła dyrektywę nakazującą produkcję nowych samochodów wraz ze światłami do jazdy dziennej co miało na celu wyeliminowanie w niedalekiej przyszłości problemu kontrolowania zapalania świateł przez kierowcę oraz wzrost widoczności a co za tym idzie bezpieczeństwa na drodze.

Światła do jazdy dziennej zapalają się wraz z uruchomieniem silnika, a więc możemy zapomnieć o ich ręcznym włączaniu. Jednakże w światła takie wyposażone są tylko w miarę nowe samochody. Czasami kierowcy montują je sobie na własną rękę, co w większości przypadków nie jest dobrym posunięciem. Po pierwsze na rynku większość świateł do jazdy dziennej które można zakupić to typ DSL (Daytime Styling Lights), zamiast DRL (Daytime Running Lights) - dlatego też są one wydatnie droższe. Te pierwsze jedynie są imitacją i światłami w aspekcie wizualnym, natomiast z reguły nie posiadają atestów i homologacji aby mogły być pełno wartościowymi światłami do jazdy dziennej. Te pierwsze oczywiście są kilkukrotnie tańsze, przez co wielu kierowców daje się nabrać i montuje te "atrapy" świateł samodzielnie. Co więcej z reguły są one źle zamontowane, pod niewłaściwym kątem oraz w złym miejscu przez co wyrządzają więcej szkody niż pożytku na jezdni.

Należy pamiętać iż same światła do jazdy dziennej mogą być używane pod warunkiem normalnej przejrzystości powietrza. To bolączka naszych polskich dróg. Mamy bardzo wielu kierowców którzy nie umiejętnie używają świateł w zależności od warunków drogowych. Koniecznie należy włączyć światła mijania podczas deszczu, mgły, wysokiego zapylenia, kurzu czy dymu. Same światła do jazdy dziennej są tu nie wystarczające, tym bardziej że nie świecą one z tyłu! Pamiętajmy o tym ponieważ gro wypadków powodowanych jest właśnie brakiem widoczności pojazdu co skutkuje najechaniem z tyłu. Nawet kierowcy posiadający w swoim aucie automatyczne przełączanie świateł w zależności od warunków jazdy nie mogą całkowicie polegać na trybie AUTO. Systemy te nie są w 100 procentach trafne i może się zdarzyć że system uzna podczas mgły że światła do jazdy dziennej są wystarczające. Czasami zdanie się na systemy pokładowe może zaowocować punktami karnymi - jeździmy świadomie, technologia oczywiście jest pomocna, ale nas nie usprawiedliwi.

Czujniki zmierzchu są nie wątpliwie pomocne. Włączanie po zmroku świateł mijania jest pomocne dla zapominalskich. Pomagają one także pamiętać o jednej sytuacji w której większość kierowców jest nieświadoma. Jazda w tunelu musi odbywać się na światłach mijania, nie jazdy dziennej! Podobnie jak jazda po zmroku. Często kierowcy zaślepieni tym że widzą światło przed pojazdem po zmroku nie zwracają uwagi na brak zielonej kontrolki na desce rozdzielczej wskazującej na zapalone światła mijania. Zawsze także auto holowane musi mieć zapalone światła mijania.