Blog

#auto skup #porady #Będzin #Tychy #Sosnowiec #skup aut #auto #mechanika samochodowa #opony samochodowe #TPMS

 6.02.2018

Czujniki ciśnienia w oponach, coraz większy problem?

Już od jakiegoś czasu obowiązuje ustawa która mówi że każdy nowy samochód musi być wyposażony w czujniki ciśnienia powietrza w oponach. Samochody nowe jak i coraz częściej używane są w nie wyposażone. Podnosi to sporo koszt samej eksplantacji pojazdu.

Czujniki TPMS (Tire Pressure Monitoring System) jest to cały system który służy do monitorowania stanu ciśnienia w oponach. Współczesne czujniki ciśnienia monitorują ten stan na bieżąco przesyłając go do centralki komputera pokładowego i ewentualnie komunikując to na desce rozdzielczej w dość nieprzyjemny i uciążliwy sposób. Nie trzeba chyba mówić, że ciśnienie w oponach wpływa przede wszystkim na bezpieczeństwo jazdy, ale i na spalanie czy komfort prowadzenia auta.

Czujniki w założeniu wprowadzono aby wyeliminować problem kierowców dla których ciśnienie w oponach to "magia" i nie są oni w stanie wyczuć różnicy podczas prowadzenia czy podczas wizualnych oględzin - a więc bezpieczeństwo. Druga sprawa że mało kto sprawdza je regularnie, a czujniki mają ten problem rozwiązań raz na zawsze.

Typy systemów są od lat dwojakie: bezpośrednie i pośrednia, ten pierwszy aktualnie przeważa. Bezpośredni system czujników oznacza iż są one umieszczone przy wentylach powietrza. Każdy czujnik ma swoje zasilanie bateryjne i nadajnik radiowy. Każdy z nich przesyła periodycznie informacje o ciśnieniu do komputera. Wadą tego rozwiązania jest brak możliwości zamiany kół miejscami czy wymiany opon bez resetu i zaprogramowania czujników na nowo.

Systemy pośrednie imitują system bezpośredni poprzez układ ABS i ESP. Bazują na liczbie obrotów koła (wyższe ciśnienie to większa średnica koła). Licząc obroty i sprawdzając wartość w pewnych odstępach czasu może nam powiedzieć czy coś jest nie tak. Oczywiście nigdy nie poznamy realnej wartości ciśnienia w ogumieniu a jedynie wskazanie że coś z jednym bądź więcej jest nie tak. System jest zdecydowanie prymitywniejszy, ale też tańszy w użyciu i eksplantacji. Systemy bezpośrednie mają to do siebie że są drogie i podatne na uszkodzenia szczególnie podczas wymiany opony. Co więcej po wymianie, awarii itd. system wymaga ponownie kalibracji. Cena czujnika także nie jest tania bo waha się od 150 do nawet 400 zł za sztukę.