Blog

#motoryzacja #Będzin #Tychy #Sosnowiec #skup samochodów #skup aut #auto #silniki turbodoładowane #silniki wolnossące #benzyniaki

 5.04.2018

Auto z silnikiem wolnossącym czy doładowanym?

Obecnie powszechnym trendem w projektowaniu silników benzynowych jest turbodoładowanie. Czemu tak się dzieje, co się z tym wiąże i jakie korzyści oraz wady otrzymuje nabywca auta - przyglądamy się tej kwestii z bliska.

Aktualnie w ofertach dilerów bardzo ciężko znaleźć auto z silnikiem wolnossącym, wszędzie w zasadzie każda marka oferuje silniki doładowane. Bardzo rzardko spotykjana jednostka wolonossąca stała się obiektem pożądania wielu kierowców nie mogących pogodzić się z końcem pewnej ery. SAmi producenci oczywiście uzasadniają ten trend większymi osiągami pojazdów, mniejszym zużyciem paliwa oraz ekologią.

To ostatnie to podobno główny powód wszechobecnego downsizingu jednostek napędowych. Niska emisja szkodliwych substancji stała się głównym powodem zmian, a w rzeczywistości rygor spełniania coraz bardziej wyśrubowanych norm EURO narzucanych przez lobby ekologiczne. Można dyskutować czy to prawdziwy powód - choć każdy swoje wie. Wiadomo na pewno natomiast że parametry spalania - owszem zgadzają się jednakże na papierze, praktyka różnie pokazuje rzeczywisty stan rzeczy.

Niestety turbodoładowane jednostki są oszczędne w spalaniu paliwa, a co za tym idzie emisji tylko w przypadku kiedy mamy "lekką nogę" i nie zbyt często korzystamy z doładowania. Oczywiście to absurd całej sytuacji, fakty mówią same za siebie. Jeśli lubimy jeździć dynamicznie to silnik z doładowaniem jest dla nas - frajdy płynącej z jazdy nie uświadczymy w klasycznych jednostkach napędowych , jednakże oszczędności w tym nie znajdziemy, wręcz odwrotnie. Jeśli lubimy spokojną jazdę - jednostka wolnossąca jest dla nas.

Warunki miejscie są typowymi warunkami gdzie w zasadzie nie korzystamy z potencjału turbosprężarki, co więcej należy pamiętać o odczekaniu kilku, kilkunastu sekund przed wyłączeniem silnika dla dobra naszego portfela. Do tego jeśli mamy system start-stop i doładowanie umiejętna jazda może nam zaoszczędzić wiele problemów. Niestety auta te są bardziej kosztowe eksploantacyjnie - sprzęgło, koło zamachowe, sprężarka, klocki hamulcowe czy tarcze wszystkie te podzespoły są droższe od odpowiednika aut z silnikami wolnossącymi. Oczujnikowanie takich aut podbijają dodatkowo stawki. Klasyczną pracą warsztatową jest regeneracja turbosprężarki, która potrafi wynieść parę tysięcy złotych.

Trzeba pamiętać także że cena aut z doładowniem jest naturalnie większa niż odpowiedników wolnossących. Rynek wtórny nieco to niweluje ale tak czy siak poziom skomplikowania tych dwóch silników nie może być porównywalny.

A więc możemy podsumować że zaletą silników doładowanych napewno jest dynamika, elastyczność czy większy komfort jazdy w trasie. Wady to napewno kosztowny serwis i eksploantacja.